Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lutego 2012

Wpływ Beta-karotenu na system odpornościowy i profilaktykę raka płuc

β-Karoten - ogólna charakterystyka


Dzisiaj chciałbym przyjrzeć się β-Karotenowi. Jest to jeden z najszerzej w społeczeństwie znanych związków, często kojarzony z marchwią jako podstawowym jego źródłem. Na początek garść podstawowych informacji związanych z beta-karotenem.

β-Karoten to przede wszystkim prowitamina dla witaminy A. Prowitamina, czyli po jego spożyciu i przekształceniu w organizmie człowieka, staje się tą właśnie witaminą. Jest to bardzo znany przeciwutleniacz, którego dodatkowymi cechami są tworzenie przebarwienia skóry przy dużym spożyciu oraz ochrona jej przed światłem słonecznym. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że beta-karotenu, w przeciwieństwie do witaminy A, dosyć trudno przedawkować. Przede wszystkim organizm przekształca do witaminy A jedynie taką ilość beta-karotenu, której potrzebuje, więc nie występuje ryzyko hiperwitaminozy A. 

Jednakże nadmierne spożycie może wywołać karotenozę, czyli dosyć niegroźną przypadłość, która objawia się lekkim przebarwieniem skóry na kolor żółty lub pomarańczowy (głównie na podeszwach stóp i wnętrzu dłoni). Nie jest to jednak związane z dodatkowymi dolegliwościami, a zaprzestanie  nadmiernego dostarczania beta-karotenu w pożywieniu powoduje szybki powrót koloru skóry do stanu normalnego.

W związku z powyższym beta-karoten jest bezpiecznym źródłem witaminy A, a do tego dosyć aktywnym przeciwutleniaczem. Warto więc dostarczać go w codziennej diecie, zjadając warzywa i owoce zawierające jego obfitość. Wobec szerokiej oferty preparatów zawierających beta-karoten pojawia się w tym miejscu naturalne pytanie czy również jego przyjmowanie w formie kapsułek/tabletek jest korzystne dla zdrowia?

piątek, 27 stycznia 2012

Długotrwałe przyjmowanie witaminy E a występowanie raka prostaty

O witaminie E słów kilka

Dzisiaj artykuł na temat witamin, a konkretnie na temat witaminy E i kilku badań na temat efektów jej długotrwałej suplementacji. Temat podejmuję ponieważ wbrew temu, co można by sądzić, przyjmowanie witamin wcale nie musi być zdrowe i w tym przypadku chyba niestety nie jest.

Codziennie w telewizyjnych reklamach jesteśmy nakłaniani do kupowania preparatów witaminowych. Od "kompletnych" zestawów wszystkich witamin i mikroelementów, aż po szczególne specyfiki, które mają wzmacniać skórę, włosy i paznokcie, pomagać w koncentracji i dawać inne fantastyczne efekty. Jak to się ma do rzeczywistości?

Przykładem w tym artykule będzie witamina E. Tak naprawdę nie jest to jeden związek, a cała ich grupa złożona z różnych odmian tokoferoli i tokotrienoli, z których w organizmie najistotniejszą rolę spełnia α-tokoferol. Witamina E najbardziej znana jest ze swoich zdolności przeciwutleniających, przez co jest czasem określana jako "witamina młodości" - najczęściej oczywiście w reklamówkach i na portalach promujących zdrowe odżywianie. Stąd wydawałoby się prosta droga do stwierdzenia, że przyjmowanie (lub jak to bywa określane marketingowo "uzupełnianie niedoboru") witaminy E może być korzystne dla zdrowia. Szczególnie obecnie, kiedy wszelkie substancje walczące z wolnymi rodnikami uważane są za zapobiegające nowotworom i procesom starzenia.

Przyjrzyjmy się, jak wygląda to w rzeczywistości.